Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi longer1987 z miasteczka Łowicz. Mam przejechane 31285.90 kilometrów w tym 3138.14 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.97 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 84306 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy longer1987.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Listopad, 2010

Dystans całkowity:94.80 km (w terenie 3.40 km; 3.59%)
Czas w ruchu:04:17
Średnia prędkość:22.13 km/h
Maksymalna prędkość:76.00 km/h
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:18.96 km i 0h 51m
Więcej statystyk
  • DST 19.80km
  • Czas 00:49
  • VAVG 24.24km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Sprzęt Vision
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Wtorek, 9 listopada 2010 · dodano: 13.11.2010 | Komentarze 0

Rano mokro i wolna jazda ale po południu szał, prędkość nie spadała po niżej 35km/h




  • DST 19.70km
  • Teren 2.30km
  • Czas 01:17
  • VAVG 15.35km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Sprzęt Vision
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Piątek, 5 listopada 2010 · dodano: 05.11.2010 | Komentarze 0

Rano znów ładnie, a gdy wracałem w połowie drogi spadł deszcz i to taki iż nie została na mnie nawet jedna sucha nitka.




  • DST 9.70km
  • Teren 1.10km
  • Czas 00:33
  • VAVG 17.64km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Sprzęt Vision
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Czwartek, 4 listopada 2010 · dodano: 04.11.2010 | Komentarze 0

Mokry asfalt, jazda żeby sobie dupska nie ochlapać.




  • DST 25.20km
  • Czas 00:59
  • VAVG 25.63km/h
  • VMAX 40.00km/h
  • Sprzęt Vision
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca

Środa, 3 listopada 2010 · dodano: 03.11.2010 | Komentarze 0

Po pracy spore zmeczenie ale jeszcze na kilka chwil pojechalem na cmetarz a pozniej po robaczki dla rybek. W domu wlalem je do akwarium i nawet nie zauwarzylem kiedy je wsysneły. Jekies dzisiaj wyglodzone byly.




  • DST 20.40km
  • Czas 00:39
  • VAVG 31.38km/h
  • VMAX 76.00km/h
  • Sprzęt Roo2
  • Aktywność Jazda na rowerze

praca

Wtorek, 2 listopada 2010 · dodano: 02.11.2010 | Komentarze 0

Cieplutko z ran aż by się chciało dalej gdzieś pojechać ale niestety do pracy po troszke przedłóżonym weekendzie dzieki świętom. Akurat z wiaterkiem było jeszcze w dodatku no i kawałek zabrałem się za ciężarówką ale nie rozpędzałem się za bardzo bo sprzęt już troszke nadwyrężony po sezonie. Lepiej nie ryzykowac, że coś się urwie przy 70 lub 90 km/h. Sezon się skończył a ja nie mam ochoty przestać jeździć. Ale pewnie do pierwszych porządnych mrozów.