Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi longer1987 z miasteczka Łowicz. Mam przejechane 31285.90 kilometrów w tym 3138.14 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.97 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 84306 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy longer1987.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

161km-250km

Dystans całkowity:169.55 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:05:28
Średnia prędkość:31.02 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:169.55 km i 5h 28m
Więcej statystyk
  • DST 169.55km
  • Czas 05:28
  • VAVG 31.02km/h
  • VMAX 70.00km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Roo2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tak jak mówiłem masakra

Niedziela, 20 marca 2011 · dodano: 20.03.2011 | Komentarze 1

Pobudka o 7. Brak zmęczenia po wczorajszym więc jade na łódzką ustawke roerową. W Domaniewicach dołącza do nie Mariusz, łape jego koło i zasuwamy do łodzi. Kawałek przed punktem docelowym spotykamy Łukasza iKamila z MaxBike. Ktrótka rozmowa, demonstracja bajerów jakie ma Łukasz w rowerze. I ruszamy dalej, mijamy się z grupko szosowców ale tam same dziadki więc szukamy dalej tej właściwej grupy. W okolicach Bałut na ul. Juljanowskiej łapiemy ich i podążamy z nimi. Kilka km wolnej jazdy, ażeby pokonać Łódzkie dziurska których pełno i zaczyna się. Sporo zakrętów odziwo mało wzniesień i dobrze mi się jedzie często zmieniam się z Mariuszem na prowadzeni, sale to do czasu. Już na powrocie łape kolarskiego doła po tym jak Maniek puścił sprinta ponad 40km/h. Po prostu brakło paliwa z braku jedzenia. Wyjeżdzając z domu nic nie wziąłem bo myślałem że na miejscu kupie coś. Ale nie było czasu. Mariusz dzięki za bidon z soczkiem sporo mnie poratował ;). No i tak odpadłem z grupki z kilkoma osobniakim i sobie powoli jechałem.
Mariusz zadzwonił i pyta gdzie jestem, hmmm nie mam pojęcia. Ale udało mi sie dojechać do zgierskiej i spotkaliśmy się w strykowie. W trakcie jak czekałem kupiłem sobie Kebab, na odzyskanie sił. Jeden z lepszych jakie jadłem.
I w droge ja ledwo kręciłem a Maniek pod 40km/h myślałem że odpuszcze znów ale jakoś się trzymałem. Od Domaniewic już sam do Łowicza już tempem spokojniejszym.
Wszystko było by dobrze żeby było picie i jedzenie.
Miariusz podkreślił, że następnym razem jak mnie zobaczy bez 2 bidonów i 3 batoników to nie jedzie ze mną nigdzie. I w sumie miał racie.


Kategoria roo2, 161km-250km