Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi longer1987 z miasteczka Łowicz. Mam przejechane 31285.90 kilometrów w tym 3138.14 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.97 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 84306 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy longer1987.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

141km-160km

Dystans całkowity:595.92 km (w terenie 91.20 km; 15.30%)
Czas w ruchu:24:00
Średnia prędkość:24.83 km/h
Maksymalna prędkość:56.00 km/h
Suma podjazdów:757 m
Maks. tętno maksymalne:164 (83 %)
Maks. tętno średnie:131 (66 %)
Suma kalorii:3758 kcal
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:148.98 km i 6h 00m
Więcej statystyk
  • DST 150.32km
  • Czas 06:00
  • VAVG 25.05km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura -6.0°C
  • Podjazdy 360m
  • Sprzęt Roo2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mroźny dzień

Sobota, 23 marca 2013 · dodano: 23.03.2013 | Komentarze 0

Ale co zrobić jak zaplanowany trening. Nie ma wyboru, nic innego się nie chce. Pierwsze wyjście na dwór nie jest źle świeci słońce troche wieje ale nie za mocno. Jade 100km się zrobi jakoś. Do Płocka pod wiatr ale podoba mi się to więc wydłużam trasę i do Kutna jadę z wiatrem super sprawa, w Kutnie do Mac Donald skrecam i ciepłe ciasteczka popijam Coca Colą i pędze dalej bo ciemno się robi. W Łowiczu tuż po zmroku ale cały i nadal na siłach. 150km wcale mnie nie zmęczyło odziwo. Jak by dzień się nie skończył to jeszcze bym gdzieś pojechał.
Kilka zdjęć po drodze

http://www.facebook.com/profile.php?id=100000408352995#!/media/set/?set=a.593105547379718.1073741826.100000408352995&type=1


Kategoria 141km-160km, roo2


  • DST 150.63km
  • Czas 05:08
  • VAVG 29.34km/h
  • VMAX 56.00km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • HRmax 164 ( 83%)
  • HRavg 131 ( 66%)
  • Kalorie 3758kcal
  • Podjazdy 397m
  • Sprzęt Roo2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wytrzymałość

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 1

Na dzisiaj zaplanowałem sobie 150km bez mierzenia na mapie. Plan pokonać to spokojnie w 6godz.
Wyszło dokładnie tyle ile chciałem ale sporo szybciej. Mimo leniwego kręcenia.

Trasa Łowicz-Łęczyca-Ozorków i tu do samego Strykowa piekne widoki szkoda, że tak daleko od domu ale traska wyśmienita-Brzeziny-Łyszkowice-monopol ;)-Łowicz

Myślałem, że gożej będę się czuł a jest wyśmienice. Pogoda super to i samopoczucie też super.


Kategoria 141km-160km, roo2


  • DST 152.97km
  • Teren 90.00km
  • Czas 08:14
  • VAVG 18.58km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Sprzęt Egoist
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jura Krakowsko-Częstochowska

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 18.08.2011 | Komentarze 0

Wyjazd do Ełku nie wypalił z powodu braku noclegów. zadzwoniłem w 25 miejsc i nigdzie nie mieli na ten weekend wolnego. Maraton i zlot baloniaży wyczerpał całą bazę noclegową no i jeszcze normalni turistas. A w ciemno nie ma co jechać.
Więc wcześniejsza opcja Jura nam pozostała. Tata Mariusza był poszedł na pielgrzymkę która właśnie dzisiaj dochodziła więc była opcja odebrać go i przy okazji trochę pozwiedzać.
Pobudka rano troche zaspałem ale do domaniewic na czas zdążyłem nie lubie się spóźniać.
W częstochowie byliśmy trochę po 8. Niebo zachmużone i pełno mgły. Nawet bluzę założyłem w sumie niepotrzebnie bo jeszcze w Częstoch zdjąłem.
Czerwony szlak początkowa asfaltem ale to miasto jeszcze, później już w teren na 20km i prawie cały czas po górkach i po terenie.
Ładne widoczki nawet się nie spodziewałem, że mogą być takie górki. Nawet fajniej niż w górach bo tu podjazdy nie są wieczne, więc można jechać w trupa. Ale dzisiaj żadnych szaleństw.
Po drodze zaczęlo kończyć się nam pićku ale na szczęście źródło żeśmy znaleźlim. Woda przepyszna i lodowata. Pijawki sobie nie za duże pływały ale to mnie nie odstraszyło. Wypiłem ile się dało i też zabrałem ile się dąło.
Koło Morsko na zamku postanowiliśmy zawrucić na niebieski szlak. Żeby później pocjągu nie szukać gdzieś w nieznenym.
Momętami troche nieciekwy był ten szlak, pełno drzew i gałęzi na środku. Słabo oznaczenia było widać i jechało się chyłkiem między krzakami. ale nadal szlakiem. W sumie podobał mi się ten odcinek tak singlaszczo było.
Dalej nic ciekawego, aż do źródełka z którego to wcześniej wodę zaczerpnęlim. Znowu do pełna tankowanie plus moczenie Mańkowych nóg. Ja wolałem nie woda była lodowata jak w zime.
Wnioski z wycieczki. Trzeba minimum 3dni na wszystko.


Kategoria 141km-160km, Egoist


  • DST 142.00km
  • Teren 1.20km
  • Czas 04:38
  • VAVG 30.65km/h
  • VMAX 46.00km/h
  • Sprzęt Roo2
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlakiem jezior

Niedziela, 31 października 2010 · dodano: 02.11.2010 | Komentarze 0

Łowicz-Sanniki-Gąbin-Gostynin i dalej gdzieś jakoś wsami do Łowicza ;-)
Nie mogąć przeboleć, że jest tak piękna pogoda z Mańkiem wybraliśmy się na pażdzkę na szosówkach. Plan był dojechać do jeziora Zdworskiego koło Koszelówki później j. w Łącku i Gostyninie następnie nad j. Białe co niestety się nie udało bo ciutkę przegapiłem zjazd nad te jeziorko. A byłem pewien, że trafie nad nie bo już 2 razy rowerkiem byłem nad nim. I skręt koło szpitala był na dużej tablicy, mimo to zjazd mi gdzie uciekł. A ostatnim jeziorkiem była Żwironia koło Łowicza. Wypad można zaliczyć do udanych pogoda super wiatru prawie brak czasami jakąś muszke się w locie zębami przechwyciło (dużo białka=energia :))
Za tydzień pewnie powtórka z rozrywki


Kategoria roo2, 141km-160km